wtorek, 25 czerwca 2013

                                                           --wstęp -- 
  Stała zmarznięta na przystanku autobusowym , nie była pewna czy powinna się cieszyć z  czy raczej obawiać.Myśl, że trafi do domu, w którym tak na prawdę nie będzie kochana , czy w jakikolwiek sposób lubiana, nie dawała jej spokoju, owszem miała już 16 lat, jednak nie była gotowa na rozstanie z matką i zamieszkanie z ojcem, nie rozumiała tego, że jej mama potrafiła porzucić wszystko i tak po prostu wyjechać.Krople deszczu spływały po jej twarzy, maskując w pewnym sensie łzy, kiedy autobus, zatrzymał się tuż przed nią, to on miał zawieść ją prosto do swojego taty.Nie zastanawiając się dłużej wsiadła do środka...



To taki krótki wstęp, w najbliższym czasie pojawi się pierwszy rozdział . :D
                               

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz